poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Dwa bilety do Beauvais

Beauvais, stolica departamentu Oise w regionie Pikardii, słynie z dwóch miejsc. Pierwszym, znanym przede wszystkim miłośnikom tanich linii lotniczych, jest położone nieopodal lotnisko Tillé, które w międzynarodowej nomenklaturze zwie się Paris-Beauvais, chociaż od obrzeży Paryża dzieli je dobre 80 kilometrów.

Jednak miłośnikom gotyku Beauvais kojarzy się z katedrą o najwyższym na świecie sklepieniu. Katedra ta razi dość pokracznym wyglądem zewnętrznym. Jest to wynik katastrof budowlanych; nawa główna runęła, a że w owych czasach znaczenie polityczne miasta spadło, pozostał tylko transept i prezbiterium.



Wnętrze rekompensuje jednak nieco odpychające pierwsze wrażenie. Potężne łuki wznoszą się do samego nieba a okna zdobią dość niezwykłe witraże.

































Warto odwiedzić także (bezpłatne) muzeum miejskie, zajmujące dawny pałac biskupi.
Z jego okien roztacza się widok na dziedziniec i katedrę.


A w środku znaleźć można takie oto urocze obiekty:


Dziedziniec pałacu


Ciąg dalszy nastąpi :)

sobota, 11 sierpnia 2012

Salceson brunszwicki

Pierwszy odcinek sprawozdania z francuskiej ekspedycji A.D. 2012. Przystanek w drodze do Francji -- miasto Brunszwik w Dolnej Saksonii. Nocleg w drogim, choć niezbyt ekskluzywnym hotelu. A na parkingu przed hotelem zobaczyliśmy takie coś:

Niektórzy to się wożą...


I jeszcze trzy kadry z małej wycieczki po mieście.


modernistyczny budynek -- akademik


nasi tu byli ;) 


i jeszcze raz nasi tu byli, tym razem bez uśmiechu...

sobota, 14 lipca 2012

Spacer po Łodzi

Kupiłem Zenita. Przez allegro. W Łodzi. 

Trzeba się więc było do Łodzi wybrać. A skoro już, to warto się po mieście przespacerować. Z Zenitem w ręku. Z okiem w Zenicie. 

Tak też zrobiłem. I zaskoczyło mnie, jak bardzo mi się to miasto podoba. Zdążyłem tylko przejść ulice Zgierską i Piotrkowską, więc trzeba będzie kiedyś wrócić.

A póki co skromne wyniki mojego pierwszego bliższego kontaktu z Łodzią. 
(Zenit 12, f58 + Fuji Superia 200)

Ulica Zgierska


park przy Ulicy Zgierskiej


Plac Wolności


 








Kościół Zesłania Ducha Świętego przy Placu Wolności








Ulica Pomorska


Ulica Piotrkowska



















A może tapetę?


W Łodzi też jest ,,palma"


Vive la France

Od Francuzów można się nauczyć jednej zdumiewającej umiejętności: przekuwania porażek w wielkie sukcesy. Gdy zepsuł im się sok winogronowy, nazwali go winem. Gdy zepsuł im się ser, zaczęli specjalizować się w psuciu serów na najrozmaitsze sposoby i słyną z nich w świecie. Natomiast początek jednego z najbardziej ponurych okresów we własnej historii (odsyłam znów do lakonicznej notki Wojciecha Fumela) uczynili świętem narodowym. Skoro więc dzisiaj Francuzi świętują, proponuję kilka kadrów z Francji z różnych pobytów tamże. Vive la France! 

































Canon A1, Fuji Superia 200/Ilford Pan 400

piątek, 13 lipca 2012

Czarno-białe starocie

Naszło mnie na grzebanie w ,,szufladzie". Są to prawdopodobnie jedne z pierwszych kadrów, jakie wykonałem Canonem A1. Zdjęcia z wnętrza robione na filmie Ilford Delta 1600, co do pozostałych nie mam pewności, ale chyba też jakiś Ilford.







Powitanie/wyjaśnienie

Mnożenie bytów ponad konieczność to, jak niektórym wiadomo, jedna z moich specjalności. Stąd obok wciąż nie ukończonej* strony z portfolio, zakładam fotograficznego bloga. Ktoś mógłby słusznie zapytać: po co? Hmm... i jak by tu na to inteligentnie odpowiedzieć... Wspomniana strona z założenia zawiera zdjęcia uporządkowane, posegregowane według typu i treści. Natomiast otwierany właśnie blog będzie raczej najprawdziwszym grochem z kapustą; zamieszczać tu będę już to absurdalne notki, ilustrowane adekwatnymi kadrami, już to fotograficzne wspomnienia, już to bardziej kaloryczne wyjątki z sesji zdjęciowych... czyli po prostu co mi akurat do mojej szalonej głowy strzeli. Założenie jest jedno: będą to wyłącznie obrazy powstałe przy użyciu błony światłoczułej.

Tyle tytułem wstępu i usprawiedliwienia. A na początek proponuję coś z bardzo głębokiej szuflady, kadr gdzieś z Polski, wykonany Canonem A1, co do materiału pewności nie mam, ale zapewne jakiś Ilford. Na prawym brzegu daje o sobie znać nieszczelność...




















* dwie uwagi: 
1. (językowa) Tak, wiem, jakie zasady pisowni "nie" z imiesłowami są aktualnie zalecane; jestem jednak wychowany w czasach przed tą reformą, a skoro można odróżnić stronę chronicznie nieukończoną od tymczasowo nie ukończonej, to czemużby tego nie czynić? Polecam krótką notkę Wojciecha Fumela na ten temat. 
2. (techniczna) Oczywiście stronę z portfolio zamierzam kiedyś ukończyć, ale jest z tym niemało roboty i jakoś nie ma kiedy się za to zabrać...